Trzymajmy się faktów! – zwłaszcza, że są ciekawe!

Nasza pomyłka ze styczniowego wydania (ws. wniosku o zwołanie nadzwyczajnej sesji) spowodowała ciekawą dyskusję. Pod spodem zestawienie najciekawszych faktów, żeby było klarownie, oddzielonych od opinii KM:

Fakt 1: Pospieszyliśmy się z informacją o podpisach pod wnioskiem o zwołanie Nadzwyczajnej Sesji. Nie zostały na niej złożone podpisy radnych ze wszystkich klubów. Podpisy złożyli radni 4 z 5 klubów. Dlaczego tak? O tym później.

Opinia: Mieliśmy mało czasu przed wydaniem numeru, informacja o zwołaniu Sesji była nagła, ale ważna i pilna. Mieliśmy uzasadnione podstawy, żeby uznać informację za pewną. Kwestia kto zwołał Sesje, była i cały czas jest poboczna względem samej Sesji.

Fakt 2: Radny Jacek Orych (Marki 2020) zwrócił uwagę, na naszą pomyłkę w następujący sposób: Nie ukrywam, że kusił mnie komentarz, co do wniosku „radnych wszystkich klubów” – jednak w tej sprawie, jaką jest obwodnica Marek byłem i jestem jednego zdania… nie ma znaczenia, kto, nie ma znaczenia, jak – ważne, że do przodu ku jasno określonemu celowi. Kilka godzin później na blogu radnego Arkadiusza Werelicha ukazała się następująca notatka:

Opinia: Nasza pomyłka zadziałała jak papierek lakmusowy. Widać tutaj, że są grupy, którym zależy na obwodnicy i są takie, którym zależy aby się pod nią podpisać.

Co warto zaznaczyć – sam autor bloga nie jest podpisany pod wnioskiem, zrobili to pozostali dwaj radni PO.

Fakt 3: Sam autor bloga popełnił lapsusa! Bo należy wierzyć, że to przypadek a nie celowe pominięcie. We wpisie „Obwodnica Marek – realna szansa na końcowy sukces” początkowo widniała informacja o podpisaniu wniosku przez radnych PO i MSG. Dopiero po ukazaniu się naszego artykułu  została dopisana radna Agnieszka Lużyńska, ze Wspólnoty Samorządowej.

 Błąd został poprawiony dopiero połowicznie, co widać chociażby na screenie powyżej. Cały czas brakuje  klubu „Marki 2020”, uznając, że dla wygody czytelników klub „O przyszłość Marek” nazywamy po prostu MSG.

Opinia: Cytując autora bloga: są parówki i są berlinki. Gdy my się pomyliliśmy to samą notatkę zostawiliśmy bez zmian, dodając pod spodem wyjaśnienia. To dla redakcji KM wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Na blogu zrobiono szybką zmianę i jest ok. Swoją drogą pomylić się przy wytykaniu pomyłki?

Fakt 4: Radny Arkadiusz Werelich współpracuje z konkurencyjną redakcją.

Opinia: Redakcje KM cieszy fakt, że nasze pomyłki tak chętnie i szybko wyłapywane są przez konkurencję (która, jak widać sama też się myli). Może to świadczyć między innymi o popularności naszej strony i gazety, którą zdobyliśmy w krótkim czasie. Autor piszący dla poważnej gazety z 5-letnią historią nie zważałaby na byle jaki miesięcznik, który dopiero  co się pojawił i pewnie zaraz zniknie.

Fakt 5: W notatce podaliśmy informację o podpisach radnych ze wszystkich klubów. Później na podstawie przywołanego już bloga wyjaśniliśmy, że były to jedynie 3 z 5 klubów.

Jak się okazało, na samym blogu jest pomyłka. Podpisali się radni zrzeszeni w 4 z 5 klubów. MSG (O Przyszłość Marek), PO, WS i Marki 2020. Pod spodem skan z opisem:

Opinia: Brakuje podpisu chociażby jednego radnego z PiS-u. Dlaczego? Nie ma wątpliwości, że marecki PiS również chciałby wyrazić swoją aprobatę dla tego pomysłu – bo pozostawienie partii w samotności, stawia ją w dziwnej sytuacji. Skoro nie podpisał tego nikt z PiS-u to jakie można z tego wnioski wyciągnąć? Czy może po prostu nie dopuszczono ich do wniosku? Prawo i Sprawiedliwość na pewno nie jest przeciwko – chociażby zaangażowanie posła Sasina to potwierdza. Czyli  to drugie?

To jedynie przeoczenie wnioskodawców? Chyba tak, przecież często słyszymy, że Marki są najważniejsze i radni muszą działać razem.

Autorzy wniosku pewnie będą tłumaczyli nieobecność PiSu brakiem czasu.  W dniu w którym złożono wniosek odbywała się Komisja Budżetowo-Gospodarcza. Obecna była na niej radna PiS-u. Ba! Tego dnia  w Urzędzie Miasta był też przewodniczący klubu PiS.

Reklamy

12 Komentarzy to “Trzymajmy się faktów! – zwłaszcza, że są ciekawe!”

  1. Niezaprzeczalny fakt jest jeden: redakcja popełniła błąd i zamiast zrobić gdzieś małą wzmiankę o tym, to za wszelką cenę swój błąd chce zatuszować wskazując błędy innych, w myśl zasady, że najlepszą obroną jest atak. Cenię ludzi, którzy mają odwagę przyznać się do błędu. Tu tej odwagi chyba zabrakło

  2. Proszę przeczytać jeszcze raz notatkę „Obwodnica Marek …” – już dzień po publikacji było wyjaśnienie i to całkiem nie małe bo jedno krótkie zdanie zostało sprostowane w sześciu linijkach.

    Proszę też przeczytać ponownie notkę na górze – bo prawdopodobnie przeoczył Pan części zatytułowane „Fakt 1″ i Fakt 5”. Na samej górze notatki też jest informacja o naszej pomyłce. Warto też przeczytać opinię do „Faktu 3”, gdzie mówimy o wyjaśnieniu pomyłki.

    Nie widzę podstaw do tezy o uciekaniu redakcji od błędu.

  3. Możesz być przekonany – Mikołaju, że odniosę się do Twojego sprostowania! Już mam pomysł na tytuł. Już dziś zapraszam do lektury.

  4. TRZYMAJMY SIĘ FAKTÓW – BIS

    Zainteresowanie tematem, który dotyczy rzetelności jednej z gazet lokalnych, przerósł moje oczekiwania. Chodzi o miesięcznik Wspólnoty Samorządowej. Okazuje się bowiem, że autor artykułu – Mikołaj Szczepanowski – ma problem ze zrozumieniem tekstu, ale świetnie czuje się jako osoba, która, posługując się manipulacją, stara się wmówić mieszkańcom nieprawdę…

    Zapraszam zainteresowanych do dalszej lektury. Myślę, że będzie Cię stać do powiedzenia, tak zwyczajnie, po ludzku słowa – przepraszam, bo Twoje zarzuty pod moim adresem były nieprzemyślane!

    http://arekwerelich.wordpress.com/2012/01/12/trzymajmy-sie-faktow-bis/

  5. Po Twojej zapowiedzi spodziewałem się czegoś mocniejszego. Przynajmniej jeśli chodzi o tytuł.

    Powiedz mi tak – w KM pojawił się błąd. Został wychwycony i na drugi dzień na niego zareagowałem. Pod wpisem (w gazecie też pójdzie o tym informacja) zostały umieszczone wyjaśnienia – tak, żeby każdy czytelnik mógł wiedzieć – że się pomyliliśmy i że ten błąd poprawiliśmy.

    U siebie na blogu pominąłeś informacje o podpisie radnej Wspólnoty Samorządowej. Wpis „wisiał” przez jeden dzień. Poprawiłeś to dopiero przy okazji spektakularnego poinformowania o naszej wpadce. Przy czym nastąpiła po prostu „cicha zamiana”.

    I teraz mam pytanie: który sposób jest lepszy? Uczciwszy dla czytelników? Bo ja nie idę w zaparte, że błędu nie było – sam przytoczyłeś moje słowa – żałuje to była pomyłka, wynikała z pośpiechu.

    Zrobiłeś dokładnie to samo i nie widzę słowa „żałuje” ani nic podobnego. Za to wskazałeś mnie palcem „i o tu jest błąd”.

    (…)

    Ten wpis będzie tutaj do momentu opublikowania jego pełnej wersji na blogu Arka. Później zostanie skasowany.

  6. Ja się nie dziwie, radnemu wszak wolno więcej…

  7. Nie chcę drążyć tego tematu, ale zapytam, po raz kolejny – czy Ty, Drogi Mikołaju, nie wierz naprawdę, o co mi chodzi, czy tylko udajesz?

    Pomyłka jest pomyłką i to zostało wyjaśnione, ale Ty zarzucasz mi, że nie jestem za obwodnicą, tylko chcę się pod nią podpisać. Pytam, więc kolejny raz, na jakiej podstawie tak twierdzisz?

    Twój cytat:
    „Widać tutaj, że są grupy, którym zależy na obwodnicy i są takie, którym zależy, aby się pod nią podpisać. Co warto zaznaczyć – sam autor bloga nie jest podpisany pod wnioskiem, zrobili to pozostali dwaj radni PO”- pisze Mikołaj Szczepanowski.

    Mój wpis miał na celu jedno, a Ty atakujesz i stawiasz osądy. Zapewniam Cię, że nie jestem osobą, której można napluć w twarz, a ona powie, że deszcz pada. Miałeś odwagę stawiać zarzuty, które są bezpodstawne, to mniej odwagę powiedzieć, że Cię poniosła fantazja, a nie łapiesz się kurczowo uzupełnienia wpisu, o Agnieszkę Lużyńską, która podpisała się w swoim imieniu, a nie Wspólnoty Samorządowej.

    Poza tym, chyba dobrze wierz, że poseł Sasin w kwestii obwodnicy ma niewiele do powiedzenia, poza czczym gadaniem.

    Był czas, gdy rządzili i światem nie szargał kryzys, a Polska przeżywała bum gospodarczy, i co? Obwodnicy nie zbudowali, więc co Pan poseł może dziś?

    Jeśli obwodnica powstanie dziś, to na pewno nie za sprawą posłów Pis-u. Wiadomo, kto dziś może pomóc Mieszkańcom Marek, w kwestii obwodnicy, a czy się uda – zobaczymy w najbliższy wtorek.

    JUŻ DZIŚ ZAPRASZAM NA SPOTKANIE W SPRAWIE OBWODNICY Z WOJEWODĄ MAZOWIECKIM– JACKIEM KOZŁOWSKIM!
    http://www.werelich.com.pl/

  8. Nigdzie nie było wyjaśnione, ani nigdzie nie napisałeś – „pominąłem radną Lużyńską, dopisałem później”. A za taki błąd mnie spotkał nieprzyjemny wpis na Twoim blogu i porównanie do „parówek i berlinek”.

    Rozumiem, że pozostałych 6-ściu radnych też podpisało się każdy we własnym imieniu. Jednocześcnie każdy jest zrzeszony w jakimś klubie, startował z któregoś ugrupowania. Tym samym będąc – działając w Radzie Miasta reprezentuje jakiś klub.

    „Napisałeś: Mój wpis miał na celu jedno” – tak, pośmianie się z konkurencyjnej redakcji. No to konkurencyjny redaktor pośmiał się też z Ciebie – zrobiłeś taki sam błąd, a mnie to wytknąłeś w sposób mało elegancki. Nawet gdy ja już poprawiłem, przeprosiłem i podziękowałem za wskazanie błędu, to nie wspomniałeś o swojej pomyłce słowem, tylko udzieliłeś mi rady o rzetelności.

    I ja też w mało elegancki sposób zestawiłem Twój post z wypowiedzią p.Orycha. Jadąc dziś do szkoły przemyślałem sprawę i zabrnęło to stanowczo za daleko. Dlatego przepraszam, bo tak jak mówię zestawienie Waszych reakcji było nieprzyjemne i niepotrzebne.

    I mam nadzieję, że ten wątek obaj uważamy za zakończony.

    Posła Sasina bronić nie będę, bo wiem, że bronić sam się umie (zresztą nie wiem, po co przywoływałeś Jego osobę w tej dyskusji). Spotkanie z wojewodą Kozłowskim też skończy się tylko na „gadaniu”. Wojewoda powie, że bardzo chce, żeby obwodnica powstała i jest to ważne zarówno dla kraju jak i regionu. I nic w tym złego bo zarówno takie spotkanie, jak i działanie posła Sasina, chociażby to było jak to nazywasz „czcze gadanie” tworzą klimat „rzeczy ważnej dla mieszakańców”.

    Rozumiem, że zaproszenie jest zarówno do czytelników jak i do redakcji – dziękuje, sam mam tego dnia egzamin wieczorem, ale postaram się kogoś z nas zainteresować spotkaniem.

    W tej sprawie ciekawi mnie jeszcze inna rzecz. Dlaczego spotkanie zostało zorganizowane w Radzyminie? Nie udało się zorganizować sali w Markach czy ma to być jakiś element wskazujący na „ponadmareckość” obwodnicy? Widzę, że to pytanie na forum staje się ważne, więc zwracam się do źródła.

  9. O.K, temat zamykamy, ale mam nadzieję, że wtorkowym wieczorem będę mógł powiedzieć(napisać), że nadeszła nowa jakość dla Marek, że miasto po wielu latach doczekało się obwodnicy. Oczekiwania są ogromne, ale i szansa niepowtarzalna, bo Marki nigdy wcześniej nie były tak blisko końcowego sukcesu.

    Spotkanie odbywa się w Radzyminie, bo niestety Marki nie doczekały się sali konferencyjnej, którą Radzymin posiada od dłuższego czasu. Poza tym, jak pewnie zauważyłeś organizujemy to spotkanie, jako marecka PO, wraz z kołem z Radzymina.

    Pozdrawiam

  10. Oczywiście razem z nami (PO Marki i PO Radzymin), spotkanie organizowane jest ze Stowarzyszeniem „Marki 2020”. Nie wolno nam zapominać, jak wielki wkład, w sprawę obwodnicy wniosło wspomniane stowarzyszenie.

  11. To znaczy, że Wojewoda planuje coś ogłosić we wtorek, albo inaczej – że jest na to szansa?

    Własnie tak myślałem, że chodzi o dobrą salę w radzymińskiej bibliotece.

  12. Spotkanie zorganizowane jest w ściśle określonym temacie, więc sprawą oczywistą jest, że jako Platforma Obywatelska – Marki, po rozmowach na różnym szczeblu – liczymy, że wszelkie rozmowy i starania przyniosą końcowy sukces.

    Nie mogę Ci udzielić więcej informacji. Wszystkiego dowiesz się we wtorek. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: